Autor > BFaron

Jestem autorką artykułów z zakresu szeroko pojętej humanistyki i utworów beletrystycznych. Fascynują mnie wszelkie zagadki i tajemnice historii.

Lista wpisów - autor BFaron

Śmierć

Fascynuje i przeraża od czasów starożytnych aż do dziś, ale czy zawsze przypomniała kościotrupa z kosą? Dlaczego i kiedy zrodził się pomysł przedstawiania Śmierci, Kostuchy czy Białej (jak ją eufemistycznie nazywano w wielu kulturach ludowych, bojąc się wypowiedzieć słowa „śmierć”) jako przerażającej alegorii?

Czytaj dalej

Prawdziwa gra o tron

George R.R. Martin, twórca kultowej sagi „Gra o tron”, nigdy nie ukrywał, że jest wielbicielem historii i to właśnie ona dostarczyła mu inspiracji do stworzenia świata Westeros. Ten znany w gronie miłośników fantasy pisarz wielką sławę zyskał za sprawą serialu, na którego kolejny sezon czekają miłośnicy Jona Snow, snując coraz to nowe przypuszczenia na temat jego dalszych losów (bo nie wiadomo czy umarł), prawdziwego pochodzenia itd.

Czytaj dalej

Alexis z „Dynastii” – ikona lat 80.

„Dynastia” naznaczyła całą dekadę i pozostanie niekwestionowanym symbolem lat 80, a dzieciom wychowanym w tamtych czasach z pewnością nie trzeba objaśniać, kim była Alexis

Dynastia i Alexis

Co takiego miał w sobie serial „Dynastia”, że za każdym razem gromadził przed telewizorami ok. 4 mln widzów i że małe oraz duże kobiety dosłownie oszalały na jego punkcie?

Oczywiście – Alexis. Nie licząc tego całego blichtru i bajecznego bogactwa, które nawet na czarno-białym ekranie uderzało po oczach, i przystojnych facetów… Nie było bowiem fanki, która nie marzyłaby o bogatym Blake’u czy innym Carringtonie albo o Dexie Dexterze.

Ta czołówka przywoływała w latach 90. miliony widzów przed telewizory

Pierwsza żona Blake’a Carringtona pojawiła się niczym dżin z butelki w ostatniej scenie pierwszego sezonu i miała uratować serial przed spadkiem oglądalności. Co ciekawe, zagrała ją zupełnie anonimowa aktorka, bowiem studio filmowe żądało znalezienia jakiejś znanej twarzy, a ikony kina odmówiły udziału w mało jeszcze znanym filmie. Na liście osób, które nie chciały zagrać w nudnawej operze mydlanej, były m.in. Elizabeth Taylor i Sofia Loren. Ostatecznie rolę powierzono mało rozpoznawalnej Joan Collins, która – jakby nie było – rozsławiła serial, a wykreowana przez nią rola rozsławiła ją. Grana przez nią Alexis stała się bowiem na zawsze ikoną popkultury.

Dopóki Alexis nie było w serialu, cieszył on się niespecjalną popularnością (oczywiście w Stanach, bo zanim serial wyemitowano u nas, poszła już fama, że jest on światowym hitem). Zresztą i ja, jako nastolatka, niezbyt interesowałam się fabułą, dopóki na sali sądowej nie pojawiła się ONA i dosłownie nie skradła całego filmu, z dnia na dzień stając się postacią kultową.

Alexis, czarny charakter i femme fatale, sprawiła, że przy niej szlachetna aż do obrzydzenia Krystle wypadała raczej blado, a inni intryganci nie dorastali jej do pięt.

Nawet jeśli czas zatarł szczegóły knutych przez nią intryg, postaci nie sposób zapomnieć. Tak jak słynnych mordobić, które od czasu do czasu urządzały sobie z Krystle

Dla ciekawych:

Podobno planowane jest wznowienie produkcji serialu i/lub nakręcenie jego kinowej wersji, tylko… czy to nie zabije legendy?

Natomiast ponad 10 lat temu powstał film „Za kulisami Dynastii”, który opowiada o dziejach produkcji.

zdjęcie: „The Dynasty” © Aaron Spelling Productions

PRL z sentymentem

Jak to się dzieje, że wciąż z wielkim sentymentem wspominamy czasy PRL-u, w pewnym sensie mitologizując nasze dzieciństwo? Nie było ono różowe, a jednak… W dzisiejszym pędzie (nawet dzieci biegają z jednych zajęć, treningów itp. na drugie) tamte czasy wydają się jakąś dziwną oazą spokoju

Czytaj dalej

Wielki powrót Tudorów

Anglicy potrafili zrobić ze swojej historii towar eksportowy, który cieszy się popularnością na całym świecie. W przeciwieństwie do Polaków nie boją się, że zostaną posądzeni o brak patriotyzmu, jeśli napiszą albo zrobią film mijający się nieco z prawdą historyczną. Nie boją się mówić i pisać, że Henryk VIII był paskudnym typem, Sinobrodym posyłającym żony na szafot, a jednocześnie nie odbierają mu prawa do wielkości. A przecież był wielki – w przenośni i dosłownie… Pod koniec życia ważył około 14o kilogramów!

Czytaj dalej

Tudorowie – historia iście filmowa

Moda na Tudorów przyszła do nas wraz z serialem BBC „Dynastia Tudorów”, gdzie rolę Henryka VIII – krwawego tyrana, który pod katowski topór posłał swoje dwie żony – zagrał charakterystyczny Jonathan Rhys Meyers. I to z jego twarzą praktycznie każdemu kojarzy się dziś najbardziej znany król Anglii, który za młodu, zanim roztył się do monstrualnych rozmiarów, był przystojny, szczupły i wysportowany

Czytaj dalej

Hürrem – ukochana Sulejmana Wspaniałego

Serial „Wspaniałe stulecie” bije rekordy popularności nie tylko w Polsce, a charakterna Hürrem, która z niewolnicy stała się pierwszą żoną i ukochaną wielkiego sułtana Sulejmana, stała się postacią popkultury. Nic więc dziwnego, że kiedy grająca jej rolę Meryem Uzerli, niemiecka aktorka pochodzenia tureckiego, odeszła z serialu, wywołało to wielkie oburzenie fanów. Zmiany aktorów występujących w głównych rolach nigdy nie wychodziły serialom na dobre. Ale może tym razem tak się nie stanie?

Czytaj dalej

Ten artykuł znaleziono m.in. poprzez zapytanie:
  • hirem żona sulejmana biografia
  • sulejman aktor
  • sulejman wspaniały

Western – kultowy gatunek

Był taki czas, kiedy cała Polska zasiadała przed telewizorem, żeby obejrzeć western. W czasach PRL-u, jak pewnie starsze pokolenie pamięta, co czwartek w Jedynce leciały kryminały, a innego dnia co tydzień westerny. Wszystkie oczywiście w wersji czarno-białej, więc dla widza nie miał znaczenia fakt, czy był to film przedwojenny czy nie. Zresztą, oglądało się także filmy nieme w coniedzielnym cyklu „W Starym Kinie”, ale to zupełnie inna historia

Czytaj dalej

Magiczne słowo – wieczorynka!

O „wieczorynce” zrobiło się głośno, kiedy jakiś czas temu TV1 miała zdjąć ten program z anteny i kiedy w internecie zaroiło się od pełnych oburzenia komentarzy ludzi z mojego i pewnie nieco starszego pokolenia, którzy się na PRL-owskich wieczorynkach wychowali. I choć dzisiaj słowo to wydaje się archaizmem, bo dzieci określają wszystkie kreskówki mianem „bajek”, każdemu kto pamięta czasy PRL-u, na jego dźwięk robi się cieplej koło serca

Czytaj dalej

Winnetou – zapomniana ikona popkultury

Był taki czas, kiedy chciałam być… Indianką! A kiedy mi przeszło, postanowiłam zostać pierwszą kobietą-taperem. Niestety, urodziłam się o sto lat za późno i Dziki Zachód dawno już odkryto. Te mniej lub bardziej dziwaczne pomysły zrodziły się rzecz jasna po przeczytaniu książek Karola Maya, gdzie na pierwszy plan wybijali się szlachetny wódz Apaczów Winnetou i jego biały brat Old Shatterhand

Czytaj dalej

Robin Hood – legenda Sherwood

Pierwszy Robin Hood, jakiego poznałam, miał twarz Michaela Praeda. W kultowym serialu lat 80. „Robin z Sherwood” zakochałam się bez pamięci mimo dziecięcego wieku i nawet nie pamiętałam albo raczej nie chciałam pamiętać, że Praeda zastąpił potem inny aktor. Z tej fascynacji postacią szlachetnego banity natychmiast zrodziła chęć znalezienia o niej informacji we wszelkich ówcześnie dostępnych źródłach

Czytaj dalej

Elżbieta Batory – wampirzyca z Siedmiogrodu

Kto nie słyszał jeszcze o Krwawej Hrabinie kąpiącej się we krwi dziewic, ten z pewnością wie co nieco na temat czarnej wołgi. Co jednak legenda PRL-u ma do najsłynniejszej seryjnej morderczyni w historii? Otóż, ma! Inspiracją do stworzenia historii o czarnym aucie, którego tajemniczy kierowca porywał dzieci, były ponoć opowieści o czarnym powozie hrabiny, w którym pod osłoną nocy przemierzała wioski i miasteczka w poszukiwaniu coraz to nowych ofiar

Czytaj dalej

Ten artykuł znaleziono m.in. poprzez zapytanie:
  • elżbieta batory ciekawostki
  • batory rosomag

Metro w Moskwie – najpiękniejsze na świecie

Kiedy byłam w szkole podstawowej, uczono nas o przyjaźni polsko-radzieckiej. Na list wysłany do ZSRR nikt mi wprawdzie wówczas nie odpisał, ale zapamiętałam jedno – oglądane na slajdach zdjęcia moskiewskiego metra. I rzeczywiście jest ono jednym z najbardziej oryginalnych spośród obiektów tego typu, a z uwagi na bogactwo architektoniczne jest jednym z najpiękniejszych na świecie i może stanowić ciekawą atrakcję turystyczną

Czytaj dalej

Neuschwanstein czyli „zamek Disneya” – symbol Bajkowego Króla

Na skałach w południowej Bawarii wznosi się symbol epoki romantyzmu i pierwowzór zamku Śpiącej Królewny w Disneylandach. I choć jego pomysłodawca – król marzyciel, którego okrzyknięto szaleńcem, nie doczekał końca budowy, iście bajkowa architektura do dziś zapiera dech w piersiach. Mowa oczywiście o zamku Neuschwanstein i choć jego nazwę niełatwo wymówić, kojarzy go każdy, choćby ze świata Disneya

Czytaj dalej

Ten artykuł znaleziono m.in. poprzez zapytanie:
  • zamek disneya
  • Zamek disney
  • zamek z disneya

Zakazane Miasto

Zakazane Miasto, zwane również Miastem Cesarskim, przez prawie 500 lat pełniło rolę ośrodka władzy i było miejscem niedostępnym dla przeciętnych śmiertelników. Dzisiaj natomiast to najważniejsza atrakcja Pekinu, nie tylko ze względu na imponujące wnętrza, które oparły się nadgorliwości komunistów niszczących wszystko, co związane z epoką cesarstwa, ale także z uwagi na fakt, że jest to największy na świecie kompleks pałacowy!

Czytaj dalej

Siermiężny urok PRL-u [BLOG]

Od jakiegoś czasu próbuję dociec, dlaczego PRL stał się taki modny. Jedna z teorii głosi, że z sentymentu do lat własnego dzieciństwa, które zwykło się nieco idealizować. Chociaż znam takich, którzy wcale tego nie robią. I pewnie po części to prawda (z tą teorią). Ale tylko po części, ponieważ kołacze mi się w głowie zupełnie inne pytanie – czy aby nie żal nam epoki, w której mieliśmy dla siebie znacznie więcej czasu. Epoki, w której dzieci bawiły się wspólnie na podwórkach zamiast godzinami zabijać elektroniczne ludziki za szybą monitora, żeby stworzyć coś z niczego musiały ruszyć głową i nie histeryzowały w powodu rozbitego kolana…

Czytaj dalej

Skórka pomarańczowa [BLOG]

Nie, nie chodzi wcale o niewłaściwe rozmieszczenie tkanki tłuszczowej na udach, pośladkach i licho wie, gdzie jeszcze, tylko najprawdziwszą skórkę zdartą żywcem z pomarańczy. W zamierzchłych latach osiemdziesiątych nikomu się bowiem o celulicie nie śniło. Nie, żeby nie istniał. Istniał, a i owszem, o czym mogą zaświadczyć chociażby gołe tyłki niewiast na obrazach Rubensa, tylko na rynku brakowało tylu, co dziś, firm farmaceutycznych, które we własnym interesie zmówiły się, by uświadomić kobietom defekty ich urody – te prawdziwe, i te urojone

Czytaj dalej

Hagia Sophia – rywalka świątyni Salomona

Charakterystyczną bryłę kościoła Hagia Sophia, w czasach osmańskich wzbogaconą o cztery minarety, zna z pewnością każdy. Budowla przez tysiąclecie dominująca nad stolicą Cesarstwa Bizantyjskiego – Konstantynopolem, a potem przez lat bez mała 500 pełniąca funkcję meczetu, miała zgodnie z założeniem twórców przyćmić biblijną świątynię Salomona

Czytaj dalej

Pałac Sulejmana – niezwykła historia Hürrem i sułtana w Topkapi

Za sprawą serialu „Wspaniałe stulecie” Turcja znowu stała się modna. I nic dziwnego, jest to bowiem serial zupełnie odbiegający od naszych wyobrażeń na temat świata islamu i kraju, który tak naprawdę wydaje się mieć więcej wspólnego z kulturą europejską aniżeli muzułmańską, chociażby przez wzgląd na fakt, że przez stulecia dominowała na tych terenach cywilizacja grecka, a potem bizantyjska

Czytaj dalej

Ten artykuł znaleziono m.in. poprzez zapytanie:
  • sulejman
  • Hürem
  • palac sultana sulejmana

Głód słodyczy w PRL-u [BLOG]

Był taki czas, kiedy w sklepie zabrakło cukierków. Z dzisiejszej perspektywy wydaje się to totalną abstrakcją. Dla mnie też! No bo jak można uwierzyć, że dziecko może marzyć o gumie do żucia – w szczególności Donaldzie, lizaku na patyku czy wyrobie czekoladopodobnym, który specjalnie się do jedzenia nie nadawał? Nie mówiąc o takim rarytasie, jak czekolada mleczna Pani Twardowska?

Czytaj dalej

Jak się przejechałam na bananie [BLOG]

Po raz pierwszy usłyszałam o banach w trzeciej klasie podstawówki, kiedy z Iraku wróciła koleżanka. Jej rodzina przebywała tam przez rok albo coś koło tego, jako że ojciec był inżynierem i coś tam budował. Co konkretnie, nie mam pojęcia, bo dla nas – dzieci było to wówczas nieistotne. Ciekawsze były opowieści o wielbłądach, daktylach, palmach, upale, piasku, bananach i oczywiście – zdjęcia: na wielbłądzie, pod palmą, na upale, na piasku itp., itd. (ale bez banana)

Czytaj dalej