Strona główna » Styl życia » Czy jestem ładna???

Jestem gruba. Jestem brzydka. Mam krzywe nogi. Jestem za niska. Jestem do niczego!!! Przeglądając kolorowe magazyny bardzo łatwo popaść w kompleksy. Patrzą z nich na nas idealne twarze, piękne, smukłe, wyrzeźbione ciała, gustowny ubiór, jednym słowem kobiety perfekcyjne. Patrząc w lustro wiele kobiet widzi zwykłą, szarą myszkę, która pełna jest niedoskonałości. Porównanie z wymuskaną Panią z okładki nie wypada często na korzyść „zwykłej” kobiety. Te błędne przekonania i zaburzony obraz siebie prowadzi do załamania, rezygnacji i odbiera radość z życia… Skąd w kobietach taki brak akceptacji?

Brak akceptacji samego siebie wynika z problemów z samooceną oraz zaniżonym bądź chwiejnym poczuciem własnej wartości. Kobiety często czują lęk przed odrzuceniem czy też mają poczucie, że nie są wystarczająco dobre. Obecny świat nie pomaga w podnoszeniu samooceny, gdyż bombarduje nas całą masą „idealnych ideałów”. Przyjęte kanony piękna, promowane przez celebrytów nie poprawiają samopoczucia kobiet, a jedynie „zmuszają” je do nieustannej pogoni za perfekcją.

Kobiety często zapominają o pewnej najważniejszej rzeczy…Budowanie poczucia własnej wartości jedynie na wyglądzie, to najprostsza droga do kompleksów i kiepskiego samopoczucia. To oczywiste, że nasze ciało zmienia się wraz z wiekiem, starzeje się. Próby zatrzymania czasu są tylko chwilowe, a starość nieuchronna dla wszystkich: tych grubszych i chudszych, wysokich i niskich, ładnych i mniej ładnych;) Jeżeli nie będziemy w stanie zaakceptować tych zmian, będziemy się tylko coraz gorzej czuć, zaczniemy źle postrzegać siebie, a przez to również innych. Nadmierna koncentracja na wyglądzie powoduje zaniedbanie innych sfer życia i relacji z innymi. To jak się czujemy same ze sobą, odbija się na otoczeniu, przekłada się na stosunek innych do nas i postrzeganie naszej osoby. Każda z kobiet chce pięknie wyglądać i podobać się wybranemu mężczyźnie. Nie możemy jednak traktować naszego ciała jako „towar”, bądź element wystawy. Prawdziwe relacje tworzy się w oparciu o inne aspekty, nie tylko te zewnętrzne.

Akceptacja

Każda z nas ma w sobie duże pokłady piękna, nie pozwólmy aby kompleksy nas przygniatały

Niestety nie jest tak prosto polubić siebie i zaakceptować, to jak wyglądamy. Każda z kobiet może mieć inne źródło swoich kompleksów. To nad nimi trzeba popracować. Wszystko siedzi w naszej głowie;) Na poczucie własnej wartości bardzo duży wpływ mają rodzice w dzieciństwie, a w późniejszym czasie przyjaciele, znajomi, partner, czy mąż. Według mądrości Wschodu dopiero akceptacja siebie, w tym własnego ciała pozwala na pełny rozwój duchowy.

SercePrawdziwa akceptacja polega na poznaniu siebie. Każda z nas ma swoje mocne, ale i te słabsze strony. Musicie poznać je obie. Zastanówcie się co w sobie lubicie, co Wam się podoba. Choć na początku, to trudne, uda Wam się! Możecie nawet wypisać te rzeczy na kartce i czytać każdego dnia. Przestańcie porównywać się z innymi. Każdy z nas jest inny, dlatego też w rożny sposób robi różne rzeczy i ma odmienne atuty. Porównywanie siebie do innych stanowi tylko przeszkodę na drodze do zaakceptowania siebie oraz hamuje naszą kreatywność. Pamiętajcie, że nawet te ideały z okładek mają swoje wady. Chwalcie same siebie! Zrobiłyście coś ważnego, jesteście z siebie dumne – zasługujecie na pochwałę. Jeśli coś się Wam nie podoba, możecie spróbować to zmienić. Czasem to, co uważamy za „niedoskonałości”, może przekształcić się w nasze atuty. Wszystkie nasze ułomności czynią nas ludźmi wyjątkowymi i niepowtarzalnymi!

Może nie od razu uda się nam pokochać tą „zwykłą” w naszych oczach kobietę po drugiej stronie lustra, ale zmiany można zacząć już od dzisiaj! Pamiętajcie – wszyscy jesteśmy wyjątkowi 🙂

 
 
Strona główna » Styl życia » Czy jestem ładna???

Sprawdź promocje zakupowe - nawet ponad 80% taniej dla naszych czytelników