Rosomag.pl » Świat i podróże » Goerlitz, czyli wakacyjny city-break w mieście-muzeum

Goerlitz (Görlitz) to małe niemieckie miasto, podzielone na dwie części – zachodnia nazywa się właśnie tak, a wschodnia część jest polskim… Zgorzelcem. Niedoceniany to kierunek na wakacyjny wypad „za granicę”…

W zamierzchłych czasach, przed 20 laty, w mieście przebiegała granica państwa, stały posterunki, celnicy i szlabany. Dziś można swobodnie przejść mostem na Nysie Łużyckiej, by za wszelkie przyjemności płacić euro. Podobnie, obywatele niemieccy przybywają na zgorzelecką stronę miasta, by popróbować np. polskich specjałów. Od 1998 r. oba miasta uważają się za jeden organizm miejski: Europa-Miasto Görlitz-Zgorzelec.

Dwie siostry, wcale  nie bliźniacze…

Goerlitz - rzeka Nysa Łużycka

Nysa Łużycka dzieli Goerlitz na dwie części

Miasto podzielone jest rzeką (Nysa Łużycka) na dwie części, które znacznie się między sobą różnią. Niemiecka część, Goerlitz właśnie, jest znacznie, znacznie piękniejsza. Podobno jest to zasługą zbiegu historycznych okoliczności, bowiem Goerlitz w ogóle nie było zniszczone w czasie działań wojennych. Jest to tym dziwniejsze, że polska część – Zgorzelec – zdecydowanie ucierpiała. Za to sława nienaruszonej struktury wielowiekowego miasta sprawiła, że do Goerlitz przyjeżdżają ekipy filmowe z całego świata, głównie z Hollywood, by tu kręcić filmy! Był wśród nich m.in. Quentin Tarantino.

Goerlitz, czyli wakacyjny city-break w mieście-muzeum

Goerlitz nazywane jest żartobliwie Görliwood

To dlatego Görliwood stało się żartobliwą nazwą miasta, w którym zrealizowano kilkadziesiąt filmów. Można je zwiedzać także i w ten sposób – szlakiem filmowców.

Trochę pusto poza śródmieściem

Przyjechaliśmy do Goerlitz autostradą  A4 i nawigacja doprowadziła nas w okolice dworca głównego. Zaparkowaliśmy przy ulicy dworcowej, ale zamiast skierować się w stronę wspomnianego dworca, nota bene zabytkowego, poszliśmy w drugą i skręciliśmy w ulicę biegnącą równolegle do „dworcowej”. Było to urokliwa część miasta, większość domów odnowionych, pieczołowicie odrestaurowanych. Jednak uderzyła nas dziwna pustka. Samochody stały wprawdzie pod domami, nie widać jednak było sklepów ani przechodniów. Później się okazało, że trochę od tyłu Goerlitz zdobywaliśmy i zanim doszliśmy do górnego Rynku, zrobiliśmy parę kilometrów. Za to co za widoki!

Śródmieście Goerlitz

Śródmieście Goerlitz | fot. Reiner Weisflog

Miasto-muzeum

W mieście jest 4000 zabytków (a niespełna 50 000 mieszkańców…), z różnych epok. Zobaczyć tu można arcydzieła architektury gotyckiej, renesansowej, barokowej, secesyjnej. Budynki zachwycają bogato zdobionymi fasadami, sklepieniami oraz freskami na sufitach. Nigdzie w Niemczech nie znajdziemy podobnie odrestaurowanego miasta.

Goerlitz-Schoenhof-Plugge

 Schönhof – najstarsza (1526 rok) renesansowa budowla świecka na północ od Alp. Dziś jest to siedziba Muzeum Śląskiego w Görlitz | fot. Plugge

Legenda głosi, że w latach 1995-2016, zawsze na początku nowego roku pojawiało się w kasie miasta pół miliona euro od tajemniczego darczyńcy, który zobowiązał władze Goerlitz do spożytkowania tej darowizny na renowację kamieniczek. Władze miasta skrupulatnie wypełniały wolę ofiarodawcy, dzięki temu Goerlitz jest podobno najlepiej zrewitalizowanym miastem w Niemczech. W trzecią niedzielę września są dni otwartych muzealnych drzwi. Można wtedy zwiedzać miejsca, które na co dzień nie są dostępne dla turystów. Z kolei największe święto w regionie to Altstadtfest Görlitz, organizowane w ostatni weekend sierpnia.

W informacji turystycznej można się zaopatrzyć w mapkę atrakcji, ale przy takim „załadowaniu” zabytków sensowniej jest włóczyć się uliczkami i podziwiać, zaglądać w podwórka – wszystkie przepiękne. Osobliwością Goerlitz są dwa rynki – dolny i górny (Untermarkt i Obermarkt), połączone pięknym traktem. Oba ciekawe, aczkolwiek piękniejszy jest ten dolny, przy którym stoją… dwa ratusze oraz renesansowe i barokowe kamienice, waga miejska oraz fontanna Neptuna.

Historyczne centrum Goerlitz

Alejka w historycznym centrum Goerlitz

Zajazdy dla kupców

Kolejną osobliwością miasta są tzw. domy halowe bogatych kupców (głównie handlowano tu suknem). Görlitz ulokowane jest przy starodawnym szlaku handlowym Via Regia, który prowadził z Kijowa do Santiago de Compostela, a który Rada Europy podniosła do rangi szlaku kulturowego. Kamienice należące do kupców, którzy prowadzili handel z odległymi krajami, spełniały jednocześnie kilka funkcji: były  mieszkaniami, sklepami, magazynami i hostelami dla podróżujących kupców z innych stron.  To prawdziwe domy handlowe, z własnym placem targowym, browarem. Nazwa domów halowych bierze się od przestronnej bramy z przejazdem na dziedziniec i szerokich schodów prowadzących do ogromnej hali centralnej.

Wieże i zegary, oraz unikalne organy

Görlitz to także miasto wież. Większość z nich stanowiła część fortyfikacji miejskich. Do zwiedzania udostępnionych jest pięć z nich, na pewno warto wdrapać się choć na jedną. Na wieżach często znajdują się zegary. Niektóre to majstersztyk zegarmistrzostwa.

Słyszeliście kiedykolwiek organy… słoneczne? Pewnie nie, udajcie się zatem do kościoła Piotra i Pawła w Goerlitz, które posiadają właśnie unikalne organy słoneczne, imitujące głosy ptaków. Warto poczekać na koncert!

Dla mieszkańców zachodniej Polski wypad do Goerlitz to naprawdę łatwa wyprawa. Z pewnością warto zaplanować taki właśnie historyczny city-break!


POLUB LUB UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ: 






MASZ LEKKIE PIÓRO? PUBLIKUJ W ROSOMAG.PL