Rosomag.pl » Świat i podróże » Jarmark bożonarodzeniowy – Wrocław znowu zachwyca!

Od kilkunastu już lat wrocławski rynek zamienia się w grudniu w tętniący światłami i życiem plac przedświątecznych uciech. Drewniane stoiska z jedzeniem i artykułami różnego rodzaju: kuszą mieszkańców i turystów

Gra muzyka, dźwięczą dzwoneczki reniferów, pyszni się światłami ogromna choinka. Można napić się grzanego wina, zjeść coś na gorąco i zwyczajnie nacieszyć się atmosferą Bożego Narodzenia. Co roku jarmark się rozrasta, przyciąga ludzi jak magnes. Nie od dziś też chodzą słuchy, że wrocławski jest jednym z piękniejszych jarmarków w Europie. A przecież konkurencja jest naprawdę duża – np. wiele niemieckich miast robi je o wiele dłużej, niż Wrocław.

Kto docenił urodę wrocławskiego jarmarku?

W tym roku uznanie przyszło ze strony opiniotwórczego brytyjskiego dziennika „The Guardian”. Wytypował on 10 miejsc na świecie, w których najlepiej można poczuć świąteczny klimat. Na liście znalazł się wrocławski jarmark! Został wyróżniony obok Zagrzebia, Turynu i Lecce we Włoszech, Helsinek, Malagi, francuskich miasta Colmar i Le Touquet, belgijskiego Ghent i duńskiego Aarhus.

Niestety, na zdjęciach, które zamieściła gazeta, ilustrując swój ranking, widoczny jest… plac Nowy Targ we Wrocławiu, a nie Rynek! Szkoda, bo jakkolwiek imponujących dekoracji na latarniach i nad ulicami w centrum nie brakuje, to kilka oświetlonych drzewek i druga, o wiele mniejsza choinka stojąca przed Urzędem Miasta nie oddaje ani urody ani atmosfery jarmarku! Pl. Nowy Targ jest poza tym pusty – nie ma tam ani jednego straganu! Całkowicie to chybiona ilustracja. Pozostaje mieć nadzieje, że nie zrazi to ewentualnych turystów, którzy będą chcieli skorzystać z rekomendacji gazety. Zobaczcie zresztą sami, jak smętnie to wygląda na stronie dziennika.

Szkoda takiej antyreklamy zdjęciowej, bo właśnie tegoroczny, chyba jubileuszowy, 10. jarmark  bożonarodzeniowe we Wrocławiu jest duży jak nigdy wcześniej. Zagarnął przecież także Plac Solny na gigantyczny „Dom św. Mikołaja”. Drewnianych domków jest o 30 więcej niż w ubiegłych latach. Poza tym, na prośbę turystów, w tym roku także przedłużono czas trwania jarmarku. Będzie się można nim nacieszyć aż do sylwestrowej nocy. Poprzednio kończył się dzień przed Wigilią.

Z drugiej strony, odwiedzających wrocławski jarmark nam nie brakuje, do niektórych straganów z pysznościami ustawiają się kolejki, ciężko też przecisnąć się przez tłumy odwiedzających. Niektórych mieszkańców wręcz męczą te tłumy, starają się omijać Rynek szerokim łukiem. Wygląda więc na to, że poradzimy sobie bez Brytyjczyków!



POLUB LUB UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ: 

 

MASZ LEKKIE PIÓRO? PUBLIKUJ W ROSOMAG.PL