Strona główna » Forma i zdrowie » Piwo lekiem na Alzheimera i Parkinsona?

Złociste, pieniste, chmielowe i na dodatek zdrowe – rzecz jasna: piwo. Piwosze powinni być ukontentowani, bo ich umiłowany napój dostał pozytywną rekomendację od świata naukowego: tak długo doszukiwano się w tym arcypopularnym napoju zalet, o jakich świat jeszcze nie słyszał, aż niedawno odkryto, że piwo, prawdopodobnie, może spowalniać rozwój choroby Alzheimera lub Parkinsona

Kluczem do zaiste niezwykłych właściwości napoju boskiego w swej pienistości jest zawarty w nim jeden z najsilniejszych naturalnych antyutleniaczy:  ksantohumol. Mało kto o nim dotychczas słyszał, bo związek nie zrobił jeszcze medialnej kariery, ale na chwilę obecną wiadomo, że warto zainteresować się nim bardziej. Choćby z tego powodu, że już teraz wiemy, iż wykazuje silne działanie antynowotworowe (wyprodukowano nawet szczepionkę przeciw czerniakowi opartą na ksantohumolu). Swoim antyutleniającym potencjałem substancja ta czterokrotnie przebija celebrytkę w grupie związków zwalczających wolne rodniki, czyli poczciwą witaminę C.

Droga od kufla z piwem do profilaktyki Alzheimera i Parkinsona wydaje się być daleka i pokrętna niczym serpentyna górska. Ale tylko na pozór. Jeśli weźmie się pod uwagę, ze najnowsze odkrycia naukowe łączą powstanie tych groźnych schorzeń ze stresem oksydacyjnym (przyczyną powstawania całej masy wolnych rodników w ustroju i niszczenia struktury i funkcji DNA), powiązania między antyoksydacyjnym ksantohumolem, złocistym napojem chmielowym i zachowaniem sprawności umysłu i ciała na starość nabierają sensu.

Naukowcy, poszukując leku na chorobę Alzheimera lub Parkinsona, doszli do wniosku, że gdyby udało się trafić na tak silny antyutleniacz, który zniweluje większość powstających w komórkach wolnych rodników, udałoby się zabezpieczyć materiał genetyczny przed uszkodzeniem i tym samym – zapobiec powstaniu wymienionych schorzeń lub znacznie spowolnić ich rozwój.

Nie wiadomo, co spowodowało, że badacze w swoich naukowych rozważaniach pochylili się akurat nad piwem. Może był to przypadek, może w rzeczywistości, głowiąc się nad znalezieniem rozwiązania, spędzili sporo czasu nad kuflem piwnego napoju, a może natchnął ich fakt, że w chmielowych szyszkach znajduje się sporo antyutleniaczy?… Tego akurat do publicznej wiadomości nie podano. Opublikowano natomiast wstępne informacje, dzięki którym uwaga badaczy poszukujących leku na Alzheimera lub Parkinsona skupiła się na ksantohumolu.

Co pozostaje na razie piwoszom? Wznieść toast za powodzenie dalszych badań i za własne zdrowie oraz  pogratulować sobie trafnego wyboru ulubionego napitku (notabene: słowo piwo oznacza właśnie napitek) – niech moc ksantohumolu będzie z nimi.


Podoba Ci się Rosomag.pl? Lubiąc lub udostępniając ten artykuł wspierasz nasz rozwój - dziękujemy! 

 

MASZ LEKKIE PIÓRO? WYPRÓBUJ SIĘ JAKO REDAKTOR


 
Strona główna » Forma i zdrowie » Piwo lekiem na Alzheimera i Parkinsona?