Masz bloga? Promuj go u nas za darmo i zarabiaj na tym! kliknij            Rosoklub - zobacz jak wiele zyskujesz! kliknij

Zbieranie datków na cele charytatywne nie musi oznaczać zbierania pieniędzy do puszki. Może służyć do innych jeszcze celów i być całkiem miłe. Jak połączyć przyjemne z pożytecznym?

Sklepy charytatywne – czym są?

Popularne w Wielkiej Brytanii sklepy charytatywne zaczynają powstawać także w Polsce. Ciekawy wystrój, sympatyczni sprzedawcy, bogaty asortyment przyciągają rzesze ciekawskich klientów.

W sklepie charytatywnym pomagamy zarówno kupując jak i oddając rzeczy. Można przynieść rzeczy nowe, których po prostu nie potrzebujemy lub używane, ale nie zniszczone. A co? Zwykle są to ubrania. Ale także dodatki takie jak torebki, buty, paski, kapelusze. Oprócz tego książki, płyty, biżuteria. Dochód ze sprzedanych rzeczy wędruje na cel charytatywny – dla organizacji działających na rzecz chorych na raka, ubogich rodzin, głodnych zwierząt. Proste.

Historia sklepów charytatywnych sięga XIX wieku. Pierwszy z nich został założony przez Armię Zbawienia. Cieszył się wielką popularnością, więc wkrótce zaczęły powstawać kolejne. Prawdziwy rozkwit „charytatywnego biznesu” to okres II wojny światowej, kiedy sam Czerwony Krzyż otworzył kilkaset sklepów na terenie samej Wielkiej Brytanii. Wkrótce inne organizacje rozpoczęły podobną działalność. Dzisiaj w UK tego typu sklepy można spotkać w każdym mieście. Najpopularniejsze organizacje stojące za nimi to Red Cross, Oxfam, Sue Ryder, Cat and Rabbit Rescue. W Polsce także w ostatnich latach powstały charity shopy w większych miastach, takich jak Gdynia, Warszawa czy Kraków.

Współpraca ze sklepami charytatywnymi to także dobre rozwiązanie dla zakładów produkcyjnych, które nie mają co zrobić z nadwyżką towaru. Oddając rzeczy jako darowiznę, uzyskują ulgę podatkową.

Kolejna sprawa to oczywiście sama filozofia second hand. Rzeczy, które mogłyby leżeć na strychu bezużyteczne lub powędrować do śmietnika zyskują drugie życie. Zamiast produkować kolejne, zużywamy to co już jest, oszczędzając czas i energię.

Prowadzenie sklepu charytatywnego objęte jest ulgą podatkową, dlatego właściciele mogą pozwolić sobie na to, aby ceny w nim były naprawdę przystępne. Kupują tu jednak nie tylko ludzie biedni. Bogaci mogą znaleźć prawdziwe perełki: – Nie tylko cena zachęca mnie do odwiedzania takich sklepów. I nie tylko świadomość, że pomagam – opowiada pani Agnieszka, mieszkająca w Nottingham od 7 lat. – Mogę tu znaleźć rzeczy naprawdę unikatowe. Sweter, płaszcz, naszyjnik, jakiego nie ma żadna z moich koleżanek. Te zakupione w galeriach handlowych nosi pół miasta. W charity shopie zawsze znajdę coś wyjątkowego. A zdarzają się rzeczy zupełnie nowe!

– Przy okazji można się wiele dowiedzieć – opowiada pani Agata z Warszawy. – Nie znałam dobrze organizacji Sue Ryder. Kiedy trafiłam do sklepu na Bielanach, zaczęłam rozmawiać ze sprzedawczynią. Opowiedziała mi wiele ciekawych rzeczy o historii tej organizacji. Od tamtej pory regularnie odwiedzam sklep, zawsze znajdę tu dla siebie jakiś drobiazg.

Mamy nadzieję, że artykuł Ci się spodobał 🙂 W tym miejscu, jeśli chcesz, zapraszamy Cię na wyjątkowo korzystne zakupy! Jeśli jesteś kobietą sprawdź koniecznie co dla Ciebie mamy tutaj. Panom polecamy miejsce tutaj. Dla Twojego dziecka - dziewczynka tutaj, chłopiec tutaj. Wszystko dla Twojego domu tutaj.

 
The following two tabs change content below.

Meluzyna

Dziennikarka, fundraiserka, miłośniczka zdrowego stylu życia.