Strona główna » Rodzina, dom i natura » Czy miejskie koty to faktycznie zło?

Miejskie koty nigdy nie mają lekko. Większość ludzi ich nie lubi, mają je za szkodniki, rzadko kiedy ktoś chce im pomóc. W wielu miastach powstają coraz to nowe organizacje pomagające tym stworzeniom. Może jednak warto przyjrzeć się bliżej i pomóc przetrwać zimę naszym mniejszym braciom?

W czym mogą pomóc koty wolno żyjące?

Gryzonie w naszej kulturze są szkodnikami. Nie są mile widziane w piwnicach, oborach czy spichlerzach. Zanieczyszczają zboże, marchew czy ziemniaki swoimi odchodami, a to najprostsza droga do roznoszenia chorób, które siedzą w tych gryzoniach. Tam gdzie będzie kot nie uświadczymy ich. Ponadto mitem jest to, że koty sikają tam gdzie śpią. Bzdura! Kot, który ma możliwość wyjścia na zewnątrz i nie jest przy tym chory na pewno nie załatwi swoich potrzeb w miejscu gdzie śpi i je. Zostawiając otwarte piwniczne okienko pomożesz kotu przetrwać zimną noc, a Twoje zapasy schowane w komórce będą bezpieczne.

Jak pomóc kotom miejskim?

kot oczy

Koty są przyjacielem człowieka, dbajmy o nie należycie

Na przykład budując budki do spania. Jest to niezwykle prosta rzecz do zrobienia. Potrzebny jest karton, folia do owinięcia, styropian do ocieplenia, polar lub siano/słoma do wyścielenia. Otwór dodatkowo można osłonić polarowymi frędzelkami by kot schowany w budce był osłonięty od zimna.
Jeśli mieszkasz w bloku to pewnie masz na jednym boku garaż, który jest własnością któregoś z mieszkańców. Warto dogadać się z właścicielem by pozwolił postawić 2-4 domki kartonowe na murku pod dachem by koty mogły się schronić w razie złej pogody.
Warto także przyjrzeć się temu kto pomaga kotom mieszkającym na podwórku. Jeśli jesteś miłośnikiem zwierząt i chcesz pomóc takim kotom, spytaj się osoby dokarmiającej czy nie potrzebuje pomocy przy kupnie karmy dla podopiecznych.

Wspieraj miejskie sterylizacje!

Jeśli zauważysz, że na Twoim osiedlu istnieje problem masowego rodzenia się kotów warto zapoznać się z programem sterylizacji miejskich. Co roku wdrażana jest akcja marcowych sterylizacji jako akcji ograniczającej liczebność kotów na miejskich podwórkach i ulicach. Warto udać się do Urzędu Miasta bądź Urzędu Gminy i w odpowiedniej jednostce obsługującej tą akcję można pobrać talony na sterylizacje i kastracje kotów wolno żyjących.
Dodatkowo w schroniskach lub fundacjach zajmujących się sterylizacją kotów można wypożyczyć klatkę łapkę i w ten sposób bezpiecznie zawieźć do lecznicy złapanego kota, który często w takich sytuacjach reaguje paniką.
Informacje o klinikach weterynaryjnych, które biorą udział w akcji sterylizacji można również dostać w Urzędzie Miasta lub Gminy. Cena sterylizacji jest wówczas dofinansowywana.

Sterylizacja kota na własny rachunek

Cena za sterylizację kotki to koszt od 140 zł do ponad 200 zł. Natomiast około 100 zł wynosi koszt sterylizacji kocura.

 
 
Strona główna » Rodzina, dom i natura » Czy miejskie koty to faktycznie zło?

Sprawdź promocje zakupowe - nawet ponad 80% taniej dla naszych czytelników