Rosomag.pl » Popularnonaukowe » Niesamowita historia Wioli z Podlasia – zwanej przez internautów „aniołem”

13.04.2019

Na Podlasiu (województwo we wschodniej Polsce) krążą już o niej legendy. Niektórzy ludzie, którzy mieli okazję ją poznać, mówią o niesamowitych, czy wręcz mistycznych odczuciach związanych z jej osobą. Historia jej życia jest tak niezwykła, że wydaje się wyjętą wprost z klasycznej baśni. I na wszystko to, można by w zasadzie spojrzeć z przymrużeniem oka, gdyby nie jeden fakt, obok którego nie można przejść obojętnie. Jest coś, co uwiarygadnia tę historię i nakazuje się jej przyjrzeć. Otóż ta przepiękna dziewczyna, wyglądająca na góra dwadzieścia kilka lat, liczy już sobie 47 lat! Zapraszamy do zapoznania się z niezwykłą historią Wioli

Wydaje się, że od ponad ćwierć wieku czas się dla niej niemal zatrzymał. Mało kto wierzy na słowo w jej wiek. Jednak wiele osób potwierdza, że Wiola naprawdę liczy sobie niemal pół wieku. Ma troje dzieci; nastoletniego syna i dwie dorosłe córki. Jej wiek jest faktem.

Od niedawna Wiola podbija serca internautów, którzy pokochali ją od pierwszego wejrzenia. Publikuje wpisy, których przesłaniem jest miłość; jej wpływ na ludzi i wszechświat. Internauci nazywają ją najczęściej „aniołem”. Natomiast osoba i historia życia Wioli to prawdopodobnie najbardziej niezwykła opowieść jaką słyszeliście!

Zapewniamy, że niniejszy artykuł nie jest „fake newsem”, „clickbaitem”, ani żadną akcją marketingową. Serwis Rosomag.pl nie pozyskuje czytelników takimi sposobami [redakcja] 

 

Życie cudem jest – niesamowita historia Wioli

Wiola

Udało się zebrać sporo informacji o życiu Wioli. Pochodzą one ze źródeł bliskich jej osoby.

Wiola urodziła się w Polsce na Podlasiu w 1972 roku. Jako kilkuletnia dziewczynka wraz z rodzicami wyemigrowała do Szwecji.

Podobno już od wczesnych lat czuła bardzo silną więź z wszechświatem i naturą, obserwowała nocą godzinami gwiazdy. Już jako dziecko była bardzo świadoma. Podobno jako mała dziewczynka odmówiła spożywania mięsa.

Jednym z pierwszych niezwykłych zdarzeń w jej życiu była wycieczka do gospodarstwa z pasieką pszczół. Pszczelarz demonstrował tam wyciąganie drabinek miodu z ula. Koniecznym było ubranie stroju ochronnego przed ukąszeniami pszczół. Podczas pokazu gospodarz przeżył szok. Nigdy wcześniej nie widział czegoś podobnego w ciągu kilkudziesięciu lat hodowli. Pszczoły w kontakcie z Wiolą były jak uśpione i bardzo spokojne. Uśmiechnięta dziewczyna ściągnęła kombinezon ochronny i powiedziała „one nic mi nie zrobią”. Pszczelarz nie wierzył w to co widzi. Myślał, że może jego pszczoły nagle zachorowały. Gdy Wiola odeszła od ula, pszczoły natychmiast się ożywiły. Świadkiem tej historii było wiele osób. Nasza bohaterka tylko się słodko uśmiechała. Podobno jej bliscy od tego czasu poczuli, że „coś jest na rzeczy”.

Tego typu historii i niezwykłych zdarzeń w jej życiu jest wiele. W tym artykule skupimy się jednak na najważniejszych rzeczach, które miały istotny wpływ na jej życie.

Paryż, czyli spotkanie z nieznanym

Paryż

Jako piękna i zgrabna nastolatka Wiola została zaczepiona podczas spaceru (w Szwecji) przez agenta modelek. Spotkanie zaowocowało pracą dla elitarnej agencji mody w Paryżu. Młoda dziewczyna zaczęła kursować między Szwecją, a Francją. Była już wtedy niezwykle uduchowioną osobą.

We Francji, jako modelka z renomowanej agencji mody, poznała świat tamtejszej bohemy artystycznej. Była młoda i czysta, zetknęła się natomiast z bezwzględnością świata show biznesu. Nie był to do końca świat, któremu chciała się poświęcić, zaczęła się wahać. Miała jednak podpisany kontrakt, musiała więc kontynuować pracę oraz wypełniać swoje zobowiązania zawodowe.

Dzień, który zmienił wszystko

Spacer w ParyżuBył rok 1989. Podczas jednego z pobytów we Francji, jak niemal co dzień, 17-letnia Wiola zmierzała spacerem z hotelu do agencji modelek. Miała zwyczaj kupować po drodze bagietkę, która była jej śniadaniem. Po drodze do pracy lubiła wchodzić na chwilę do małego kościoła. Dodawało jej to otuchy ponieważ czuła się bardzo samotna podczas pobytów we Francji.

Podczas jednej z tych wizyt w kościele zauważyła bezdomnego, brudnego, wręcz odpychającego mężczyznę siedzącego w ławce.

Postanowiła podejść i zapytać go czy nie jest głodny. Ku wielkiemu zdziwieniu mężczyzna pokazał, że jest niemową. Natomiast ona usłyszała (!) jego myśli, a więc doznała wówczas zjawiska telepatii (komunikacji bez użycia znanych człowiekowi zmysłów). Co niesamowite, w ten niezwykły sposób Wiola zaczęła się z nim trwale komunikować. Mężczyzna miał sobie jeszcze pomagać patykiem, którym czasem rysował tajemnicze znaki po ziemi, lub kreślił coś „po niebie” na zewnątrz kościoła.

Bezdomny

Tajemniczy bezdomny z paryskiego kościoła obudził w Wioli ukryte zdolności | fot. Shine Gonzalvez (zdjęcie ilustracyjne)

Wiola spotykała tę tajemniczą postać jeszcze wiele razy, zawsze częstując bezdomnego bułką i przysiadając się do niego. Spędziła z nim wiele godzin „rozmawiając”. Podobno każdą sekundę po dziś dzień uważa za bezcenną.

Ten niezwykły człowiek miał wywrzeć ogromny wpływ na życie Wioli. Wskazując i otwierając przed nią wysoce zaawansowaną, mentalną i duchową drogę. 

Ona sama określa go po dziś dzień „najukochańszym przyjacielem” i „wybitnym nauczycielem” . Zapamiętała do dziś nieziemski widok jego oczu, które wyrażały „całą miłość tego świata”.

Pewnego razu, bezdomnego mężczyzny, ku rozczarowaniu młodej dziewczyny, nie było już w kościele. Podobnie w kolejnych dniach. Nigdy więcej go nie zobaczyła. Kim był ten tajemniczy i niezwykły człowiek? Niestety nie wiadomo. Nigdy nie wyjawił kim jest, ani jak się nazywa. Wiola postanowiła zachować w pamięci bezcenną wiedzę otrzymaną od bezdomnego i praktykować to, co jej przekazał.

Kiedy tęcza ustępuje mgle

Zamglony obraz

Krótko po tych wydarzeniach stało się coś, czego nikt się nie spodziewał. Wiola dosłownie z dnia na dzień zaczęła mieć bardzo poważne problemy ze wzrokiem. Być może to ją uratowało, mogła przerwać kontrakt z agencją modelek i opuścić Francję, w której jako na nastolatkę ze środowiska modelingu, czyhało wiele poważnych zagrożeń.

Dziewczyna powróciła do domu w Szwecji. Z jej wzrokiem działo się coś dziwnego. Wszystko owite było silną mgłą, kontrast był zmniejszony, a świat wyprany z kolorów. Zaczęła widzieć natomiast, a raczej co raz lepiej odczuwać, kontury energii. Lekarze przeprowadzili wszystkie możliwe badania. Niestety rozkładali bezradnie ręce. Nie potrafili wskazać przyczyny problemów ze wzrokiem. Nie doszukali się najmniejszego śladu jakiejkolwiek choroby. Jej oczy i nerw wzrokowy były zdrowe, tak wykazały wszelkie badania. Wiola postanowiła jednak, że się nie podda.

Z bliską osobą wyjechała z miasta na wieś, aby tam nauczyć się funkcjonowania na nowo.

Malownicze gospodarstwo na wsiByło lato, Wiola dużo czasu spędzała na łonie natury w malowniczym gospodarstwie. Zawsze miała doskonały kontakt z przyrodą i zwierzętami. Jednak w stanie ograniczonego widzenia ten związek zaczął się bardzo pogłębiać. Jej serce intuicyjnie wyczuwało wszelkie wibracje życia.

Pomału zaczęła przyzwyczajać się do nowego stanu w jakim się znalazła, radziła sobie co raz lepiej, odczuwała co raz większy spokój. Marzyła jednak aby znów móc ujrzeć świat wyraźnie i w barwach tęczy. W ten sposób upłynął jej jakiś czas na wsi.

Odzyskanie wzroku – cudowne przebudzenie Wioli

Przebudzenie

Nic nie zapowiadało tego co się stało. Podobno pewnej nocy Wiola miała bardzo intensywny sen. Usłyszała w nim pytanie – „czy chce odzyskać wzrok” ? Był tylko jeden warunek. Miała „przekazać prawdę o miłości” – na co przystała.

Gdy się obudziła pamiętała doskonale swój sen. Przez chwile bała się otworzyć oczy. Gdy w końcu się odważyła, ku swojemu zdziwieniu i bezgranicznemu szczęściu, stwierdziła, że widzi doskonale! Choć ta historia brzmi niesamowicie, czy wręcz jak bajka, podobno jest faktem. Wiola była zdrowa i bardzo szczęśliwa. Mogła wrócić do miasta – do swojego domu.

Nie zapomniała jednak nigdy o swoim zobowiązaniu. Ale była zmuszona czekać aż 23 lata, niemal do dziś, na jego realizację. Spytacie dlaczego? Ponieważ dopiero niedawno „odzyskała wolność” i mogła zacząć ujawniać swe sekrety.

Kolorowy ptak w złotej klatce

Wiola, jako młoda kobieta, miała w zwyczaju odwiedzać rodzinne strony w Polsce. Przylatywała więc ze Szwecji do swojej ukochanej babci na Podlasie.

Podlasie

Podczas jednego z takich pobytów poznała swojego przyszłego partnera. Miała wówczas dwadzieścia kilka lat. Związała się z mężczyzną, urodziła troje wspaniałych, bardzo uzdolnionych dzieci.

Mimo posiadania rodziny, podobno jej związek był dla niej najtrudniejszą szkołą życia. Partner skupiony wyłącznie na karierze nie rozumiał jej potrzeb. To było zderzenie dwóch światów. Wiola miała wszystko, żyła jednak w złotej klatce i nie miała tego, co ukochała najbardziej; wolności i „prawa do bycia człowiekiem”. Wytrwała w tym stanie przez 23 długie lata. Aby przetrwać ten bardzo trudny okres rozwijała swoje zdolności mentalne i miłość do świata. To był jej jedyny sposób na swoistą „ucieczkę” od wyniszczającej rzeczywistości, a także na przetrwanie.

Dziś jest wolna i staje przed nami wraz ze swoim zobowiązaniem głoszenia miłości.

Jej fanpage na Facebooku spotkał się z dużym uznaniem internautów. Po prostu wszyscy pokochali całym sercem tę niesamowitą dziewczynę. Z wzajemnością, warto dodać.

Świadomość ponad wszystko, czyli z miłością przez życie

Wiola na spacerze w lesie

Ci, którzy interesują się rozwojem świadomości wiedzą, że najwyższym stopniem wtajemniczenia jest tzw. „otwarte serce”. Spotkanie z Wiolą to potwierdza. To jak obcowanie z absolutem, z doskonałą emanacją wszechświata. Niektóre osoby, które miały przyjemność ją poznać mówią o nieziemskiej wręcz energii, która od niej bije. Mistycyzm w czystej postaci. Nie da rady jej okłamać bo ona i tak wszystko widzi. Posiada szereg niesamowitych zdolności. Ma energię i urok dziecka, jednak umysł wybitnie przenikliwy. Często doradza ludziom w rozwiązywaniu problemów życiowych, pomaga odnaleźć im spokój i równowagę. Podobno jej energia potrafi też uzdrawiać.

Wiola wyzwala w ludziach to, co najlepsze, i jednocześnie wygasza to, co złe. Spojrzenie w jej oczy na żywo może być głębokim, metafizycznym doznaniem. To jak zrozumienie czym jest miłość, i po co żyjemy na tym świecie.

Wiola radość

W dobie swoistej „mody” na rozwój świadomości o jej osobie jest coraz bardziej głośno. Jeszcze do niedawna samotna, nikomu nieznana i nieco zagubiona w realności. Dziś rozkwita na naszych oczach niczym najpiękniejszy kwiat. Zachwycają się nią ludzie nie tylko w Polsce, ale i na całym świecie. W Indiach – kraju uznawanym za najbardziej uduchowiony, Wiola uznawana jest za fenomen natury, a nawet podobno, w niektórych kręgach, za boginię. Codziennie otrzymuje masę wiadomości – z Polski, ale także z wielu innych krajów. Każdemu stara się odpisać, choć nie jest to łatwe.

Świadome osoby, które ją znają, określają ją jako najbardziej zaawansowaną formę świadomości. Ona jest po prostu ekstremalnie naturalna, a przy tym absolutnie niezwykła i eteryczna. Nie kreuje się na guru. Prywatnie jest szalenie skromną, miłą, ujmującą dziewczyną, pełną cudownego uroku, uśmiechu i bliżej nieokreślonej magii.

Wiola na polu

Ludzie nazywają ją aniołem, kosmitką, genialną mentalistką. Niektórzy donoszą jak zmieniło się ich życie na lepsze odkąd ją poznali, czy choćby oglądając jej zdjęcia i czytając przesłania. Nikt do końca nie potrafi określić jej fenomenu. Nikt jednak nie powiedział o niej nigdy, że jest nieszczera wobec siebie i innych. Nawet najwięksi sceptycy czują, że jest ona kimś niezwykłym. To po prostu widać gołym okiem. I czuć w głębi serca. 47-latka o wyglądzie dwudziestoparolatki? Już sam ten fakt musi wywoływać, i wywołuje, ogromne wrażenie. Co ona sama mówi o sobie?

„Pomagam wyzwalać w ludziach to, co najlepsze, co zazwyczaj skrywają głęboko w sobie. Pokazuję im prawdę Miłości Serca Uniwersalnego”

 

Co ciekawe, kilku uznanych mistyków ze świata mówi obecnie o osobie z Polski, która wkrótce zapoczątkuje globalne zmiany w świadomości ludzkiej. Czy może chodzić o jej postać? Nie można tego wykluczyć ponieważ jej życie i osoba są absolutnym fenomenem.

W tym momencie warto odnotować pewien fakt. Już jako dorosła, młoda kobieta, choć jeszcze nie tak świadoma jak dziś, Wiola udała się na spotkanie ze znaną astrofizyk/medium ze Szwecji; kobieta ta jest wielkim autorytetem duchowym i naukowym. Widząc szczuplutką dziewczynę pani profesor miała stanąć jak wryta. Podobno powiedziała wtedy o niej: „Jej moc jest zdolna przenosić góry. Dosłownie”. Niestety nic więcej nie wiadomo o tym spotkaniu.

Wiola działa poprzez serce i energię miłości. Nikogo nie krytykuje i nie atakuje. Jednoczy wszystkie środowiska. Mówi prostym językiem aby trafić do wszystkich. Stawia bardzo celne diagnozy. Definiuje priorytety. Jej przesłania o miłości są uniwersalne i trafiają do każdego.

Wiola natura

Wiola podkreśla ogromne znaczenie natury w życiu człowieka

Wiola twierdzi, że bezwarunkowa miłość do wszelkiego stworzenia jest kluczem do zmian na lepsze.

Mówi o konieczności wybaczania sobie i innym. Wskazuje jak żyć aby realność nas nie pochłonęła. Podkreśla bardzo silny związek człowieka z naturą. Twierdzi, że wszystko co żywe, jest jednością.

Sama najlepiej czuje się wśród przyrody, którą rozumie i kocha całym sercem. Z wzajemnością. Twierdzi, że to przyroda oddaje jej energię za jej miłość. Dzięki temu diametralnie ograniczyła proces starzenia się.

Wiola uśmiech

Mało kto wierzy w jej wiek na słowo. Na zdjęciu Wiola w wieku 47 lat

Zbuntowany anioł?

Wiola jest jak nieprzebrana skrzynia pełna skarbów. Ta „skrzynia” dopiero niedawno została otwarta.  Obecnie trwa tzw. „Duchowe Millenium” – czy może mieć to w jakimś stopniu związek z jej osobą?

Tak, czy inaczej, ta niezwykła dziewczyna już zrobiła bardzo dużo dobrego. Rozpaliła na nowo żar w sercach wielu ludzi na całym świecie. A oni ten żar przenoszą dalej – na swoich bliskich, przyjaciół itd.

Czy to możliwe, że zbuntowany anioł ma tu swoją misję? Wiola nie godzi się na wiele ziemskich spraw – wszystkie je niweluje miłością.

Nasza bohaterka nie ustaje w trudzie. Twierdzi, ze to dopiero początek zmian na lepsze. Wierzymy, że ma rację.

Wiola przy drzewie

Zachęcamy do dzielenia się naszym artykułem w mediach społecznościowych i wyrażenia swojej opinii poniżej.

zdjęcia: Facebook



POLUB LUB UDOSTĘPNIJ TEN ARTYKUŁ: 

 

MASZ LEKKIE PIÓRO? PUBLIKUJ W ROSOMAG.PL